O wpływie inflacji na stopy procentowe i koszt kredytu

2022.02.23

Ilekroć mowa o wzroście inflacji, pojawia się temat podwyżek stóp procentowych i przełożenia tego ruchu na oprocentowanie kredytów. Wiele osób nie rozumie, dlaczego niewielka zmiana wysokości stóp przekłada się na ratę wyższą o kilkadziesiąt, czy nawet kilkaset złotych. Uporządkujmy więc wiedzę na ten temat, spójrzmy na zależność między inflacją, stopami procentowymi a ratami kredytów.

Zacznijmy od wyjaśnienia pojęć, którymi będziemy się posługiwali.

Inflacja, czyli wzrost cen

Inflacja to proces wzrostu cen produktów i usług w określonym czasie. Najczęściej podaje się ją w ujęciu rocznym (r/r) lub miesięcznym (m/m) w odniesieniu do przeciętnego poziomu cen dla określonego koszyka wybranych towarów i usług. W Polsce za określenie jego składu i monitorowanie zmian cen odpowiada Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Dane dotyczą ok. 1400 towarów, których ceny są zbierane z ok. 35 tys. punktów handlowych i usługowych. Zawartość koszyka podzielona jest na kilka grup, m.in. żywność i napoje bezalkoholowe, odzież i obuwie, wydatki na zdrowie, użytkowanie mieszkania/domu i nośniki energii, edukacja, czy transport. Łatwo się domyślić, że największy wpływ na określnie poziomu inflacji mają ceny związane z produktami spożywczymi oraz eksploatacją mieszkania/domu.

Dodajmy, że możliwe jest też zjawisko odwrotne – spadek cen w czasie, czyli deflacja. W dłuższym okresie jest ono niekorzystne dla gospodarki, gdyż konsumenci spodziewając się dalszego spadku cen powstrzymują się przed zakupami, co ogranicza zysk przedsiębiorców, utrudnia im inwestycje i rozwój.

Stopy procentowe, czyli cena kapitału

Każda rzecz ma swoją cenę, także kapitał. Stopy procentowe to właśnie cena jaką trzeba zapłacić jego posiadaczowi za udostępnienie go na określony czas. W Polsce ustalaniem poziomu stóp procentowych zajmuje się Rada Polityki Pieniężnej (RPP), która jest organem Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Decyzja o podwyżce/obniżce stóp procentowych związana jest z poziomem inflacji, sygnałami płynącymi z gospodarki na temat jej kondycji (poziom inwestycji, eksportu, konsumpcji itp.) i celami polityki monetarnej określonymi na dany rok oraz w ujęciu wieloletnim. Zmiana wysokości stóp procentowych przekłada się na podwyższenie/obniżenie oprocentowania produktów kredytowych, a co za tym idzie na koszty ich obsługi przez kredytobiorców.

Związek inflacji i stóp procentowych

Związki między inflacją a poziomem stóp procentowych wynikają z tzw. celu inflacyjnego, czyli inflacji uważanej za optymalną. Co roku określa go bank centralny, wskazując przy tym dopuszczalne różnice w górę i w dół. Jednym z narzędzi do realizacji celu inflacyjnego jest zmiana poziomu stóp procentowych.

Kiedy ceny znacząco rosną, za daną kwotę można kupić coraz mniej, więc konsumenci starają się jak najszybciej wydawać pieniądze. Oznacza to coraz wyższy popyt, który skłania producentów do podnoszenia cen, a to wzmaga presję na wzrost wynagrodzeń i w ten sposób nakręca się spirala inflacyjna. Sposobem na jej przerwanie jest schłodzenie gospodarki przez podniesienie stóp procentowych. Oznacza to wzrost kosztów kredytu, a tym samym mniejszą skłonność do inwestowania.

Odwrotnie jest w czasie spowolnienia gospodarczego czy wręcz kryzysu. Wówczas konieczne jest wywołanie zainteresowania kredytami, by w ten sposób pobudzić gospodarkę. Służy temu obniżenie stóp procentowych, dzięki czemu zaciągnięcie kredytu jest tańsze, może go wziąć większa grupa kredytobiorców. Przekłada się to na wzrost inwestycji i konsumpcji.

Kredyt a inflacja

Mogłoby się wydawać, że wysoka inflacja z punktu widzenia kredytobiorcy jest zjawiskiem pozytywnym, gdyż z biegiem czasu pieniądze tracą na wartości, więc realnie odda pożyczkodawcy mniej. Są jednak dwa czynniki wpływające na oprocentowanie zobowiązania, które sprawiają, że to tylko teoria.

Pierwszy to wspomniane już działania RPP, która przy wysokiej inflacji podnosi stopy procentowe, co przekłada się na wyższe koszty pożyczek na rynku międzybankowym (mówi o nich wskaźnik WIBOR). Druga rzecz, to ryzyko banku, że udzielony kredyt stanie się nieopłacalny. Sposobem na jego wyeliminowanie jest podniesienie marży banku.

W rezultacie rośnie oprocentowanie zobowiązania, a tym samym koszt jego obsługi. Fakt, że część odsetkowa comiesięcznej raty kredytu zawsze liczona jest od kapitału pozostałego do spłaty sprawia, że przy kredytach hipotecznych na kilkaset tysięcy złotych podniesienie stóp procentowych o część punktu procentowego oznacza ratę wyższą o kilkadziesiąt a nawet kilkaset złotych.

Jak się chronić przed podwyżkami?

Skoro podwyżka stóp procentowych oznacza wyższe raty kredytu, rodzi się pytanie, czy można się w jakiś sposób obronić przed tym negatywnym zjawiskiem. Wyjściem jest zaciągnięcie zobowiązania ze stałym oprocentowaniem. Kłopot w tym, że banki udzielają ich na ogół tylko na kilka lat, gdyż nie sposób przewidzieć, jak będzie wyglądała sytuacja na rynkach finansowych za kilkanaście czy za kilkadziesiąt lat, a przecież kredyty hipoteczne zaciągane są właśnie na tak długie okresy.

Aby ryzyko zmiany stóp procentowych nie ciążyło jedynie na kredytobiorcach, wprowadzony został obowiązek oferowania kredytów z czasowo stałym oprocentowaniem. W ich przypadku kredytobiorca ma pewność, że przez pewien czas (na ogół 5 lat) warunki finansowania nie ulegną zmianie. Po jego upływie możliwe jest ustalenie nowego okresu ze stałym oprocentowaniem lub przejście na oprocentowanie zmienne. Trzeba przy tym zaznaczyć, że możliwy jest skokowy wzrost obciążeń na co kredytobiorca musi być przygotowany.

Rozwiązanie jest korzystne dla kredytobiorcy, gdyż w początkowym okresie, gdy kwota kapitału jest wysoka i spłaca się głównie odsetki, ma on pewność, że raty kredytu nie wzrosną. „Ceną” za ten komfort jest nieco wyższe oprocentowanie kredytów z okresowo stałym oprocentowaniem.

Kilka rad

Przy okazji rozważań na temat inflacji i stóp procentowych warto też przypomnieć kilka ogólnych wskazówek dotyczących zaciągania zobowiązań. Decyzja o wzięciu kredytu zawsze musi być poprzedzona zastanowieniem się nad swoją sytuacją finansową w perspektywie kilku lat, poznaniem ofert dostępnych na rynku oraz wyjaśnieniem wszelkich wątpliwości związanych z proponowaną umową, zwłaszcza dotyczących kosztów.

Warto pamiętać, by nie zadłużać się do granic możliwości, lecz zostawić sobie rezerwę na wypadek nieprzewidzianych sytuacji, np. spadek dochodów, podwyższenie stóp procentowych. Nigdy nie należy zaciągać nowego kredytu na spłatę poprzedniego (wyjątkiem jest konsolidacja zobowiązań). Dobrze jest przeznaczać posiadane nadwyżki finansowe na nadpłatę, by w ten sposób ograniczyć koszty odsetkowe.

Przestrzeganie tych prostych zasad sprawi, że regulowanie rat nie będzie uciążliwe, pozwoli na rytmiczną spłatę zobowiązania i ograniczenie kosztów do niezbędnego minimum.

 

Tekst powstał w oparciu o materiały Warszawskiego Instytutu Bankowości

Potrzebujesz gotówki?

Bank odmówił Ci kredytu? Sprawdź jak możemy Ci pomóc! Korzystanie z naszych usług oznacza minimum formalności, uzyskanie rzetelnych porad i atrakcyjnych ofert.


Nasi Partnerzy