RRSO wiele mówi o kredycie

2020.08.29

Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania, w skrócie RRSO, określa „cenę” pieniądza w czasie. Stąd bardzo wysokie wartości tego wskaźnika (nawet czterocyfrowe) dla „chwilówek” i niewielkie dla kredytów hipotecznych. Co jeszcze warto wiedzieć na temat RRSO, by nie przeceniać jego znaczenia, ale właściwie wykorzystać go do porównania różnych ofert kredytowych?

Obowiązek podawania Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania dla wszelkich ofert kredytowych, również zakupów ratalnych, wynika z ustawy o kredycie konsumenckim. Zawarta w niej definicja mówi, że RRSO to „całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym”.

RRSO nie należy mylić z oprocentowaniem kredytów (uzależnionym od wysokości stóp procentowych) ani wykorzystywać do porównywania ofert dotyczących różnych okresów spłaty.

Jak obliczyć RRSO?

Samodzielne obliczenie tego wskaźnika jest trudne, gdyż niezbędne dane (wysokość oprocentowania, wymagane ubezpieczenie jeśli występuje, różnego rodzaju opłaty na rzecz kredytodawcy związane z kredytem i jego udzieleniem) trzeba wstawić do skomplikowanego wzoru. Na szczęście, jak wspomnieliśmy, podawanie RRSO przez kredytodawców jest obowiązkowe, na dodatek w internecie dostępne są też specjalne kalkulatory RRSO, więc jako konsumenci nie musimy się martwić obliczeniami. Powinniśmy za to rozumieć, jak się tym wskaźnikiem posługiwać.

Skoro Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania określa koszt korzystania z pieniędzy w czasie, to im krócej nimi dysponujemy, to wartość tego wskaźnika jest wyższa. Dlatego dla „chwiłowek” na kilkanaście dni czy kilka tygodni, wartość RRSO to nawet kilka tysięcy procent, a dla kredytów hipotecznych zawieranych na kilkadziesiąt lat określają ją liczby jednocyfrowe.

Paradoks RRSO

Zasada ta przynosi zaskakujące efekty, gdy zastosujemy ją do dwóch kredytów 12-miesięcznych, z których jeden będzie spłacany w comiesięcznych ratach, a drugi w okresach kwartalnych czy wręcz całość pożyczonej kwoty wróci do kredytodawcy po roku. Okaże się wówczas, że RRSO zobowiązania z ratami miesięcznymi będzie wyższe niż tego drugiego, co sugerowałoby rezygnację z oddawania kapitału i ponoszenia kosztów co miesiąc.

Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Kredyt ze spłatą kwartalną lub na koniec okresu kredytowania będzie droższy od tego z ratami miesięcznymi.

Wynika to z faktu, że odsetki są naliczane od kapitału pozostałego spłaty. Przy ratach miesięcznych z każdym okresem podstawa ich obliczania jest niższa, natomiast w drugiej opcji obniżenie kwoty, od której są liczone odsetki następuje rzadziej, czy wręcz dopiero przy spłacie całego zobowiązania.

Podobnie będzie przy dwóch zobowiązaniach z ratami miesięcznymi, ale innego rodzaju – w jednym z ratami stałymi, a w drugim – malejącymi. W drugiej opcji comiesięczne kwoty są początkowo wysokie, bo spłacamy określoną część kapitału plus odsetki. Z biegiem czasu dług maleje, więc spadają też odsetki i w konsekwencji wybór kredytu czy pożyczki z ratami malejącymi oznacza mniejsze koszty pożyczenia pieniędzy.

Jak ocenić atrakcyjność kredytu?

Wskaźnik RRSO wymyślono po to, by ułatwić konsumentom porównywanie różnych ofert kredytowych. Zdaje to egzamin, gdy analizujemy propozycje na tę samą kwotę i taki sam okres kredytowania. Jeśli ten drugi jest różny, ale kwota podobna, należy spojrzeć na całkowity koszt kredytu, czyli sumę wszelkich opłat, jakie musimy ponieść, by otrzymać pieniądze. Wiele mówi też całkowita kwota kredytu, czyli suma, jaką musimy oddać kredytodawcy.

Spojrzenie na oprocentowanie niewiele mówi, bo oprócz niego kredytodawca dolicza jeszcze swoją prowizję (i ma w tym względzie znaczną swobodę) i może też wymagać wykupienia obowiązkowego ubezpieczenia (na życie, od utraty pracy)

Jeśli analizowane propozycje są na podobną kwotę i zbliżony okres można się przyjrzeć wysokości comiesięcznych rat.

W każdym przypadku trzeba pamiętać o różnych dodatkowych kosztach, których poniesienie może warunkować otrzymanie kredytu na proponowanych warunkach. Może to być – przykładowo – obowiązek korzystania w danym banku z ROR lub karty kredytowej, a te produkty mogą być płatne, bez możliwości uniknięcia opłat.

Inna sprawa godna uwagi, to warunki niefinansowe rozważanego zobowiązania – sposób udokumentowania dochodów, czas rozpatrywania wniosku kredytowego, zasady nadpłaty rat i uzyskiwania nowego harmonogramu spłaty. Wszystkie te elementy mogą się okazać na tyle uciążliwe, że nawet kilkaset złotych oszczędności na całkowitym koszcie kredytu nie będzie warte wikłania się w taką umowę.

Pieniądze za darmo

Na zakończenie warto sobie zadać pytanie, czy można pożyczyć pieniądze zupełnie za darmo, czyli z RRSO 0%. Tak, jest to możliwe, takie oferty pojawiają się u wielu kredytodawców. Rzecz w tym, że na ogół dotyczą kredytów czy pożyczek na kilka tygodni, maksymalnie na kilkanaście tysięcy złotych i można z nich skorzystać w danej instytucji tylko raz, będąc jej nowym klientem.

Oczywiście nie ma przeszkód, by za każdym razem korzystać z usług innego kredytodawcy, ale wówczas trzeba się liczyć z koniecznością przejścia całej procedury związanej z rejestracją i sprawdzeniem nowego kredytobiorcy.

Potrzebujesz gotówki?

Bank odmówił Ci kredytu? Sprawdź jak możemy Ci pomóc! Korzystanie z naszych usług oznacza minimum formalności, uzyskanie rzetelnych porad i atrakcyjnych ofert.


Nasi Partnerzy